Leczenie zimnem

Zimno może mieć wiele pozytywnych działań na organizm człowieka i to zarówno jeśli chodzi o częste schorzenia organiczne, jak i poprawę samopoczucia, normalizowanie funkcji psychicznych oraz wpływa na kondycję i urodę skóry. Aby można było mówić o leczniczym działaniu zimna, należy poddać organizm człowieka oddziaływaniu temperatury rzędu od -110⁰C do -160⁰C. Po raz pierwszy tego typu zabiegi przeprowadzone zostały pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku przez prof. Yamauchi. W Europie pierwsze kriokomory powstały w Niemczech na początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Bardzo szybko leczenie zimnem zaczęło również pociągać polskich naukowców, głównym ośrodkiem  rodzącej się polskiej krioterapii stał się Wrocław pod okiem prof. Z. Zagrobelnego. Pierwszą kriokomorę w Polsce uruchomiono w 1989 roku. 

 

Leczenie zimnem należy rozdzielić na dwie kategorie, do których zaliczymy krioterapię miejscową oraz ogólną. To zupełnie odmienne działanie zimna na tkanki organizmu. W krioterapii miejscowej przykłada się do miejsca zmienionego chorobowo urządzenie, które wytwarza bardzo niską temperaturę. Po kilku cyklach dochodzi do destrukcji komórek przez zamarzanie ich zawartości i pękanie błon komórkowych. W ten sposób leczy się choroby skóry, niektóre problemy ginekologiczne. 

 

Krioterapia ogólna prowadzona jest w specjalnych komorach. W przeciwieństwie do miejscowej, nie niszczy komórek, lecz dostarcza organizmowi tak zwanego stresu fizjologicznego. Jest to duży szok dla ustroju, lecz daje niemal natychmiastowe pozytywne skutki. Dzieje się tak, gdyż pod wpływem gwałtownego zimna kurczą się drobne naczynia skórne, aby nie doszło do szybkiego wychłodzenia organizmu. Po krótkim czasie zaczyna się obrona ustroju, która polega na masywnym rozszerzeniu naczyń krwionośnych, szczególne w kończynach, stawach, skórze. Powoduje to zwiększenie przepływu krwi przez tkanki. Wraz z pobudzeniem krążenia komórki otrzymują zastrzyk tlenu, substancji odżywczych, a przede wszystkim wielu innych substancji, które mogą modyfikować przebieg procesów chorobowych, łagodzić stan zapalny, a w ostateczności znosić ból. Następuje przyspieszenie odbudowy uszkodzonych tkanek, co jest tak bardzo istotne w chorobie zwyrodnieniowej stawów czy chorobie reumatycznej.  Dotlenienie, odżywienie mięśni wpływa na ich rozluźnienie, co może łagodzić dolegliwości związane z nerwobólami. Następuje przyspieszenie przemiany materii, co pływa na lepsze samopoczucie oraz procesy detoksykacji organizmu. 

 

Ostry szok termiczny nie pozostaje bez wpływu na układ obronny człowieka. Stres fizjologiczny, jaki wyzwala krioterapia, pobudza układ immunologiczny, co prowadzi do podniesienia poziomu odporności. W zasadzie każdy wielokrotnie słyszał o korzystnym wpływie „hartowania organizmu”.

 

Specjaliści krioterapii podkreślają także korzystne oddziaływanie tej metody leczenia na poprawę nastroju pacjentów, co zauważalne jest praktycznie natychmiast. Można to tłumaczyć wydzielaniem substancji w mózgu określanych mianem „hormonu szczęścia”, którego tak bardzo brakuje pacjentom zmagającym się z depresją. W leczeniu depresji duży wpływ na wychodzenie z choroby mają metody niefarmakologiczne, które powinny być uzupełnieniem terapii lekowych. Seanse psychologiczne czy zabiegi w kriokomorze mogą zdecydować o powodzeniu leczenia z użyciem leków jako uzupełnienie ich działania.

 

Reasumując, krioterapia szczególnie zalecana jest w chorobach układu ruchu, do których przede wszystkim należy zaliczyć reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, zwyrodnienia, urazy i rehabilitację pourazową, nerwobóle i inne schorzenia, które poprzez dolegliwości bólowe oraz ograniczenie ruchomości stawów znacząco obniżają jakość życia.

 

W sposób bezdyskusyjny zimno wykazuje cudowne właściwości na skórę. Staje się ona bardziej odżywiona, dotleniona, ale też poprawa krążenia w naczynkach skórnych odprowadza zbędne produkty przemiany materii zachodzącej w skórze.



więcej porad specjalistów >>